🐼 Opinia Rzecznika Generalnego Tsue Frankowicze

Wiadomym jest, że orzeczenia TSUE są bardzo prokonsumenckie, a gdy dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że opinia Rzecznika Generalnego TSUE była w tej sprawie wręcz miażdżąca dla banków, z przekonaniem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że Trybunał uzna, iż banki nie mogą domagać się żadnego wynagrodzenia w przypadku Opinia rzecznika generalnego A.M. Collinsa w sprawie C-520/21 sporo namieszała w przestrzeni publicznej. Zwłaszcza w środowisku prawników zainteresowanych sprawami kredytów frankowych. Wszak W czwartek oczekiwana jest opinia rzecznika generalnego TSUE, poprzedzająca wyrok ws. kredytów frankowych. „Zmiany w ustawie o obligacjach, w ramach których wprowadzany jest nowy rodzaj ZBP: opinia rzecznika TSUE ws. kredytów frankowych nie jest wiążąca dla TSUE. Opinia Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie przesądza rozstrzygnięcia i nie jest wiążąca dla TSUE – ocenia w czwartek Związek Banków Polskich. Wyrok TSUE może więc być inny niż proponuje Rzecznik – dodano. Opinia rzecznika TSUE ws. kredytów frankowych negatywna dla polskich banków. Według agencji, opinia rzecznika generalnego TSUE znacznie zwiększa ryzyko prawne dla banków, będzie stanowiła informację dla sędziów TSUE, a sam wyrok w tej sprawie oczekiwany jest jeszcze w tym roku. Rzecznik generalny TSUE wydał w czwartek opinię w TSUE zdecyduje, czy krajowi sędziowie mają rację. Wiele wskazuje na to, że wyrok w sprawie C-520/21 będzie korzystny dla kredytobiorców, nie dla banków. Główną przesłanką ku temu jest opinia Rzecznika Generalnego TSUE, wydana 16 lutego 2023 roku. Choć na wyrok TSUE trzeba będzie poczekać jeszcze 3-4 miesiące, to głos rzecznika generalnego jest zazwyczaj zbieżny z tym, co finalnie ogłasza Trybunał. To by oznaczało, że wyrok TSUE nie może być bardziej prokonsumencki, a jednocześnie bardziej dotkliwy dla branży bankowej niż to, co usłyszeliśmy w czwartek. Sąd Najwyższy pod ścianą. Skierował do TSUE pytanie w sprawie frankowej. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej kilkakrotnie wypowiadał się w sprawach frankowych, w których inicjatorem postępowania były polskie sądy. Po raz pierwszy jednak z pytaniem zwrócił się Sąd Najwyższy. W tym roku frankowicze otrzymali aż dwa Frankowicze mogą dochodzić roszczeń, a banki nie. Takie orzeczenie — jak wskazuje mecenas Górski — byłoby w pełni po myśli frankowiczów i pokrywałoby się z opinią Rzecznika xaTB1Y. Przeglądając ostatnie doniesienia prasowe, nie sposób pominąć informacji jakie ukazują się w temacie konsumentów posiadających kredyty indeksowane do waluty obcej oraz oczekiwanego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w polskiej sprawie C-260/18. Wydana nie tak dawno opinia Rzecznika Generalnego UE w powyższej kwestii nadaje debacie społecznej bardzo ciekawy ton dyskusji, zachęcając do udziału w niej coraz więcej osób z różnych dziedzin nauk. Na łamach jednego z portali internetowych możemy dowiedzieć się, że głos w sprawach frankowych zabrali ekonomiści, którzy w liście otwartym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazali swoje uwagi w zakresie skutków ekonomiczno-społecznych, jakie może wywrzeć wyrok TSUE. Powyższa opinia została przygotowana w oparciu o stanowisko zajęte w dniu 14 maja 2019 r. przez Rzecznika Generalnego TSUE Giovanniego Pitruzzella, który stanął po stronie konsumentów. Zobacz list otwarty Ekspertów Europejskiego Kongresu Finansowego Analizując treść powyższej opinii dowiadujemy się, że brak możliwości uzupełnienia umowy przez sąd może doprowadzić do niesprawiedliwego ukształtowania stosunku prawnego pomiędzy stronami umowy. Dodatkowo wskazane zostało, że umowa może zostać oparta o parametr stopy procentowej przedziwny dla innej waluty, jednakże nie znajduje to żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Zdaniem ekonomistów takie rozwiązanie byłoby ekonomicznym precedensem i mogłoby spowodować zagrożenie stabilności systemu finansowego. Z treści opinii wynika również, że pozostawienie stopy procentowej dla kredytu indeksowanego do CHF, po usunięciu z niego mechanizmu indeksacyjnego, byłoby zbyt surową karą dla banków za stosowanie w umowach klauzul niedozwolonych. W treści opinii znalazło się ciekawe sformułowanie w zakresie stosowania „hazardu moralnego", który mógłby postawić kredytobiorców posiadających kredyty powiązane z kursem waluty obcej w lepszej sytuacji niż kredytobiorców posiadających kredyty złotowe. Czytaj także: Kredyty frankowe - co może oznaczać wyrok TSUE dla frankowiczów Czytając list otwarty Ekspertów Europejskiego Kongresu Finansowego możemy zapoznać się z jednym punktem widzenia w zakresie skutków, jakie może wywołać wyrok TSUE. Warto w tym miejscu, dla równowagi, przedstawić kilka argumentów prawnych, które w ostatnim czasie coraz mocniej przybierają na sile. Należy zaznaczyć, iż postępowanie przed TSUE w polskiej sprawie dotyczy konkretnych stron, tj. kredytobiorcy i banku. Każda z tych stron miała możliwość ustosunkować się do kwestii pytań prejudycjalnych zgłoszonych przez warszawski sąd, co zapewne zostało uczynione. Nie jest również tajemnicą, iż głos w sprawie mogą zabrać państwa członkowie UE w tym państwo, z którego zostało zadane pytanie prejudycjalne. W sprawie C-260/18 swoje stanowisko zajęła Rzeczpospolita Polska, opowiadając się za interesem konsumentów. Odnosząc się do treści listu otwartego, należy na wstępie rozważań zaznaczyć, jakiej treści w nim zabrakło, aby ukazać pełny obraz sytuacji kredytobiorców posiadających kredyty powiązane z kursem waluty obcej. List otwarty bardzo mocno akcentuje, jakie zagrożenia niesie za sobą przyjęcie przez TSUE stanowiska wyrażonego w opinii Rzecznika Generalnego z 14 maja 2019 r. oraz co mogą uzyskać frankowicze, kosztem pozostałych kredytobiorców. W tym miejscu warto byłoby zaznaczyć, że problematycznym w tych umowach jest wiele kwestii prawnych, począwszy od niejednoznacznych postanowień w zakresie zmiennego oprocentowania, ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ubezpieczenia pomostowego, aż po nieweryfikowalne i niejednoznaczne klauzule indeksacyjne. Te ostatnie, które często kojarzone są ze wzrostem wysokości raty, wpływają także na wysokość kapitału, jaki kredytobiorcy są zobowiązani zwrócić bankowi, poprzez spłatę rat. Bardzo często zdarza się, że kapitał oddany do banku przewyższa kwotę, którą kredytobiorcy otrzymali w dniu uruchomienia kredytu. Zdarzają się również sytuacje, że kredytobiorcy mający umowę zawartą na 30 lat, po 12 latach dokonali spłaty nominalnej kapitału, a do spłaty pozostaje im kwota znacznie wyższa lub zbliżona do kwoty, jaką otrzymali w dniu udostępnienia środków. Pełny obraz sytuacji powinien uwzględniać obiektywne ujęcie problemu, który nie zmaterializował się tylko w Polsce, ale również w innych krajach członkowskich UE, w tym na Węgrzech czy w Rumunii. Nawiązując do wywołanej treści opinii Rzecznika Generalnego TSUE z 14 maja 2019 r. należy wskazać, iż została ona przygotowana w oparciu o wykładnię przepisów TSUE w zakresie dyrektywy 93/13 oraz podobnych spraw, którymi zajmował się TSUE, również w zakresie umów kredytów hipotecznych powiązanych z walutą obcą. Rzecznik jednoznacznie wskazał w treści opinii, że „gdy klauzula „różnicy kursowej" stanowi nieuczciwy warunek umowny, a zatem nie może być stosowana, skutkuje to przekształceniem umowy z umowy indeksowanej do franka szwajcarskiego ze stopą procentową właściwej dla tej waluty w umowę indeksowaną do złotych polskich, lecz nadal podlegającą niższej stopie procentowej odpowiedniej dla franka szwajcarskiego (pkt. 41 opinii)". Ponadto Rzecznik wskazał, że „zdaniem Trybunału „zwykłą konsekwencją wystąpienia nieuczciwego warunku umownego jest bezskuteczność tego tylko warunku i utrzymanie w mocy umowy w pozostałej części, która po wyłączeniu postanowień powodujących nierównowagę na szkodę konsumenta nadal wiąże strony. Od tej ogólnej zasady można odejść jedynie wtedy, gdy dana umowa obiektywnie nie może pozostać w mocy bez nieuczciwego warunku umownego" (pkt. 49 opinii). Co więcej, w treści opinii Rzecznika znalazło się również stwierdzenie, że „w świetle powyższych rozważań należy uznać, że art. 1 ust. 2 i art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy uzupełnił luki w umowie – w zakresie nieuczciwego warunku umowy – w drodze odwołania się do przepisów prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie są przepisami o charakterze dyspozytywnym" (pkt. 80 opinii). Mając na uwadze powyższe Rzecznik jednoznacznie wskazał jak należy odczytywać postanowienia dyrektywy 93/13, aby były one zgodne z wykładnią dokonaną przez TSUE. Warto także pamiętać, że wykładnia postanowień dyrektywy dokonana przez Trybunał ma służyć po pierwsze ujednoliceniu orzecznictwa w państwach członkowskich, po drugie szybszemu rozpoznawania spraw o podobnym stanie faktycznym. Zaznaczyć należy, że w orzecznictwie unijnym panuje prawo precedensu na co wskazał sam Trybunał w orzeczeniu z dnia 27 marca 1963 r. w sprawach połączonych od 28/62 do 30/62 (Da Costa). Co ważne, Trybunał bardzo mocny nacisk kładzie również na kwestię obowiązku informacyjnego ciążącego na podmiotach profesjonalnych w transakcjach z konsumentami oraz przejrzystości zapisów umownych, które powinny być formułowane w sposób prosty, zrozumiały i możliwy do zweryfikowania przez konsumenta, a co najważniejsze umożliwiające ustalenie skutków ekonomicznych w przyszłości (tak m. in. w wyroku TSUE z dnia 20 września 2018 r., sygn. akt C-51/17 oraz z dnia 20 września 2017 r., sygn. akt C-186/17 (Ruxandra Paula Andriciuc i inni). Warto również wskazać, że raport Najwyższej Izby Kontroli wskazał pewne nieprawidłowości w zakresie treści umów indeksowanych powiązanych z walutą obcą jak i wykazał brak działań informacyjnych leżących po stronie organów odpowiedzialnych za dbanie o interesy konsumentów. W zakresie wykładni dyrektywy i implementowanych na jej podstawie do polskiego porządku prawnego przepisów należy wskazać na dwa bardzo istotne orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia sygn. III CSK 159/17 oraz z dnia r. I CSK 242/18, gdzie Sąd Najwyższy jednoznacznie opowiedział się za możliwością utrzymania w mocy umowy o kredyt powiązany z kursem waluty obcej, bez klauzuli indeksacyjnej, przy jednoczesnym pozostawieniu oprocentowania wynikającego z treści umowy tj. Libor + marża banku. Co więcej, odnosząc się do stwierdzenia, że ukaranie banków poprzez pozostawienie stopy oprocentowania dla waluty waloryzacji jest zbyt surową sankcja, znalazło swoje rozstrzygnięcie w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia r. I CSK 242/18, gdzie Sąd wprost wskazał, że nie wydaje się przy tym, aby wyciągnięty tu wniosek o konieczności stosowania oprocentowania wyrażonego według stawek LIBOR stanowił zbyt surową sankcję dla Banku stosującego niedozwolone postanowienia umowne. Oznacza to jedynie tyle, że kredyt oprocentowany będzie według stawki niższej niż byłby najprawdopodobniej oprocentowany kredyt udzielony w złotych i niezawierający klauzul walutowych. Wskazać należy, że podstawową sankcją przewidzianą w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim na wypadek zaniedbania wykonania obowiązków informacyjnych jest tzw. sankcja kredytu darmowego, polegająca na tym, że konsument zwraca kredyt w terminie i w sposób ustalony w umowie, bez żadnych odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy. Sankcja ta wydaje się więc znacznie surowsza, a może być uznana za rozwiązanie referencyjne w dziedzinie konsumenckich stosunków kredytowych". Odnosząc się do powyżej przytoczonego stanowiska Sądu Najwyższego w zakresie dotkliwości sankcji związanej z uznaniem za niedozwolone klauzuli waloryzacyjnej, oraz stanowiska zajętego przez twórców opinii, można wskazać, że przepisy mające na celu ochronę konsumentów regulujące kwestie usług bankowych znają dużo bardziej dotkliwe sankcje dla banków, niż utrzymanie umowy indeksacyjnej w mocy z oprocentowaniem opartym o parametr Libor +marża banku, bez klauzuli indeksacyjnej. Dodatkowo podkreślić należy, że autorami wzorców umów kredytów hipotecznych powiązanych z kursem waluty obcej były banki, kredytobiorcy nie mieli wpływu na treść umów, w tym mechanizmu klauzuli indeksacyjnej. Na koniec powyższych rozważań warto dodać, że sądy krajowe, które orzekają w sporach pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, rozstrzygają je w oparciu o przepisy prawa oraz wykładnię do tych przepisów dokonaną np. przez TSUE. Rozstrzygnięcie następuje w stosunku do konkretnych podmiotów, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrok z dnia r. sygn. akt I ACa 447/17, wskazując że „wymaga zaznaczenia, że w ramach rozpatrywania konkretnej, indywidualnej sprawy, sąd nie ma obowiązku odwoływania się i uwzględniania argumentów celowościowych, takich jak stabilność systemu bankowego, czy dobro państwa, które jest w pewnej mierze z tą stabilnością powiązane. Tego typu argumenty winien uwzględniać ustawodawca w ramach procesu tworzenia prawa i wydawania aktów prawnych o generalnym charakterze. Uwzględnianie takich argumentów leży też w gestii Trybunału Konstytucyjnego przy badaniu zgodności określonych aktów prawnych z Konstytucją, bowiem wyroki Trybunału wywołują skutki o charakterze generalnym. Zadaniem Sądu w tej sprawie nie jest zatem ochrona systemu bankowego, w gestii Sądu nie leży też badanie ogólnych konsekwencji eliminacji z umów kredytowych takich, a nie innych klauzul waloryzacyjnych i wpływu tego zabiegu na gospodarkę i bezpieczeństwo ekonomiczne Państwa. Rola Sądu w tej sprawie sprowadza się wyłącznie do oceny konkretnej umowy, łączącej strony sporu". Najlepszym podsumowaniem powyższych rozważań będzie jedna łacińska paremia „Dura lex, sed lex" (surowe prawo, ale prawo). Wojciech Bochenek, radca prawny z Bochenek i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych sp. K. należącej do grupy kapitałowej Votum Skip to content HOME USŁUGI KONTAKT AKTUALNOŚCI KAROLINA SROKOWSKA KANCELARIA RADCY PRAWNEGO Opinia rzecznika generalnego unijnego Trybunału w sprawie polskiej. Co zmieni się w procesach z bankami? Opinia rzecznika generalnego unijnego Trybunału w sprawie polskiej. Co zmieni się w procesach z bankami? 14 maja br. została wydana przez Rzecznika Generalnego TSUE opinia w przedmiocie pytań zadanych przez Sąd Okręgowy w Warszawie w związku z rozpatrywaniem przez ten sąd sprawy wniesionej przez polskich kredytobiorców, którzy w 2008 r. zaciągnęli kredyt frankowy w dawnym Polbank EFG (obecnie Raiffeisen Bank International). Opinia Rzecznika poprzedza wydanie wyroku przez TSUE czyli unijny Trybunał Sprawiedliwości. W zdecydowanej większości przypadków Trybunał w swoich wyrokach uwzględnia opinię rzecznika generalnego. Treść opinii Rzecznika jest korzystna dla polskich kredytobiorców. Jej uwzględnienie przez TSUE będzie miało wpływ zarówno na przebieg procesów frankowych jak i wyrok w sprawie. I tutaj najważniejsze zagadnienia z opinii przedstawiają się następującą: 1. O tym, czy unieważnienie umowy kredytu jest korzystne dla konkretnego kredytobiorcy będzie decydował sam kredytobiorca. W sytuacji, gdy uzna on, że unieważnienie umowy kredytu jest dla niego korzystne to wydany zostanie wyrok właśnie unieważniający umowę kredytu, nawet jeżeli sąd będzie zdania, iż w interesie konkretnego kredytobiorcy jest dalsza jego spłata (oczywiście przy spełnieniu pozostałych warunków unieważnienia umowy). Zapewne zdecydowanie częściej niż dotychczas kredytobiorcy będą pytani na sali rozpraw, czy znane im są konsekwencje unieważnienia umowy kredytu i czy wyrażają na takie rozwiązanie zgodę. W razie unieważnienia umowy kredytu kredytobiorcy rozliczają się z bankiem w ten sposób, że zwracają otrzymaną kwotę kredytu, pomniejszając ją wcześniej o dokonane na rzecz banku spłaty (przede wszystkim miesięczne raty kredytu). W zależności od wysokości zaciągniętego kredytu możliwym jest konieczność dopłaty bankowi wyliczonych kwot albo też zwrotu kwot nadpłaconych ponad otrzymaną kwotę kredytu. 2. Zapisy umowy kredytu, na podstawie których dochodzi do przeliczeń kwoty kredytu i rat kredytu z uwzględnieniem kursu CHF, w razie ich wyeliminowania z umowy nie mogą być zastępowane innymi ustaleniami i spłatą kredytu wg innych kursów jak np. kursu rynkowego czy średniego NBP. W praktyce takie twierdzenie powinno znacznie skrócić i uprościć procesy sądowe poprzez oddalenie przez sąd wniosków pełnomocników banków o przesłuchanie pracowników banku,nie biorących udziału w zawarciu umowy kredytu, a wypowiadających się w przedmiocie stosowanych przez bank kursów waluty CHF. Bez znaczenia będzie fakt, czy kurs CHF po którym następowała spłata miesięcznych rat kredytu miał charakter rynkowy czy też nie, gdyż i tak nie będzie możliwym spłata kredytu po takim kursie. srokowska2019-05-17T15:45:41+02:00 Podobne wpisy CO POWIE TRYBUNAŁ Pytania skierowane przez polski sąd do Luksemburga dotyczą ewentualnego rozszerzenia wyjątkowej możliwości zastępowania nieuczciwych postanowień umowy kredytu, zamiast poprzestania na ich eliminacji, zwłaszcza wbrew woli konsumenta. – W świetle przygotowanej w tej sprawie przed wakacjami opinii rzecznika generalnego TSUE oraz dotychczasowego orzecznictwa bardzo wątpliwe jest, aby Trybunał zmienił stanowisko i dopuścił „ratowanie” umowy w przypadkach, gdy nie jest to podyktowane ochroną interesów konsumenta. W praktyce dla frankowiczów oznacza to dwie możliwości: umowa kredytu będzie obowiązywać dalej bez mechanizmu indeksacji walutowej, a więc jako tzw. kredyt „czysto złotowy”, zachowując jednak dotychczasowe oprocentowanie takie samo jak kredyty we frankach (LIBOR); ewentualnie umowa kredytu będzie w całości nieważna. Oba te rozwiązania są dla frankowiczów korzystne – mówi „Rz” Marcin Szymański, adwokat prowadzący sprawy indywidualne i zbiorowe frankowiczów przeciwko bankom. Więcej na

opinia rzecznika generalnego tsue frankowicze